Recenzja Magnificent Seven: zróżnicowana obsada nie może ukryć niepotwierdzonego bieżnikowania

 

Wielkoformatowa przeróbka klasycznego westernu Johna Sturgesa The Magnificent Seven, sama w sobie remake Seven Samurai Akiry Kurosawy. Siedmiu strzelców na starym zachodzie stopniowo zbiera się, aby pomóc biednej wiosce przeciw dzikim złodziejom.

Denzel Washington i Chris Pratt przewodzą Antoine’owi Fuqua w westernach z 1960 roku, ale nawet niezwykle różnorodna obsada i solidna akcja nie są w stanie podnieść tego nieinspirowanego remake’u.
„Dlaczego to istnieje?” nie jest frazą, którą krytyk lubi napotykać w swoich notatkach z przeglądu, po części dlatego, że stanowi ona obciążenie dla jej przyszłego ja: czy może odpowiedzieć na swoje własne pytanie? Czy film pozostawił jakieś wskazówki?

zróżnicowana obsada nie może ukryć niepotwierdzonego bieżnikowania

Remo Antoine’a Fuquy z westernu Johna Sturgesa z 1960 roku The Magnificent Seven zachęca do użycia słowa „rewizjonista”. Grupa osób z zewnątrz Fuqua, w przeciwieństwie do Sturges (która sama w sobie jest amerykańską wersją Siedmiu Samurajów Akiry Kurosawy), obejmuje Meksykanina, Comanche, Azjata i czarnego Amerykanina. Ten ostatni jest częstym współpracownikiem Fuqua, Denzelem Washingtonem, który gra tu Sama Chisolma, łowcę nagród zatrudnionego w celu obrony małej, zakurzonej wioski Rose Creek przed drapieżnikami sadystycznego barona górniczego o imieniu Bogue (Peter Sarsgaard).

Zróżnicowana obsada wydaje się więc bardziej nowatorskim posunięciem. Być może jest coś, co można powiedzieć o lekceważeniu lub znormalizowaniu wyglądu różnych ras i grup etnicznych w rolach tradycyjnie zdominowanych przez białych, ale ten film nie jest inspiracją do powiedzenia tego. Ta wspaniała siódemka to czysta rozrywka typu shoot-em-up, z jedną cechą osobowości i około dziesięciu tysięcy pocisków amunicji na postać.

Miałem (raczej naiwną) nadzieję, że kobiety mogą odgrywać bardziej znaczącą rolę w tym rzekomym ponownym wyobrażeniu sobie jednego z najbardziej znanych westernów w historii filmu. Najbardziej uderzającą cechą Emmy (Haley Bennett), wdowy, której mąż został zamordowany w pierwszej scenie, która przedstawia jedną z okrutnych czystek Bogue (i jedynej kobiety z rolą mówczą), jest jej stosunek biustu do talii. Mimo poszukiwań mężczyzn, którzy mogliby uratować jej miasto i pomścić śmierć męża, Emma pozostaje postacią, na którą należy spojrzeć i do której należy się odwołać. Nawet jej jedna wielka chwila (ponieważ kobiety takie jak Emma zawsze mają jedną wielką chwilę w filmach takich jak ten) jest skażona brakiem realizacji, który wydaje się być związany z jej charakterem, produktem ograniczonej wyobraźni, z której kroczyła, z talią napiętą i nagimi ramionami . „Poszukujesz zemsty” – mówi Chisholm na typowej giełdzie papierów wartościowych. „Szukam prawości, tak jak my wszyscy. Ale zemszczę się ”, odpowiada Emma.

Streszczenie

Nie to, że mężczyźni wypadają znacznie lepiej. Pierwszym rekrutem Chisholma jest Josh Faraday (Chris Pratt), hazardzista i lekkomyślny typ, brat w ostrym stylu z jednymi z najlepszych, najmodniejszych ról filmu; następnie pojawia się Goodnight Robicheaux (Ethan Hawke), weterynarz wojny domowej i uznany strzelec wyborowy, który prowadzi teraz zmagania z Billy Rocksem (Lee zawieszonym przez Lee), mistrzem ostrzału; Jack Horne (Vincent D’Onofrio, który kontrastuje swoją zmarłą sylwetkę Orsona Wellesa z wysokim, pierzastym głosem), ekscentryk, którego bitwy dotyczyły głównie Indian amerykańskich; Vasquez (Manuel Garcia-Rulfo) meksykański banita; oraz Red Harvest (Martin Sensmeier), wojownik Comanche na wolności. Fuqua traktuje swojego brutalnego złoczyńcę za pomocą narracyjnych dziecięcych rękawiczek, jakby nawet cień wymiaru osłabiłby jego zło – Bogue jest przedstawiany jako ambasador amerykańskiego kapitalizmu; jego firmą jest Blackstone, oczywiste, ale ostatecznie bezzębne odniesienie do współczesnej firmy inwestycyjnej – zamiast ją komplikować.

Powikłania nie są mile widziane w Rose Creek. Był to – to jest – mój wniosek, że The Magnificent Seven istnieje, aby pokazać, jak dobrze Fuqua potrafi choreografować sekwencję po sekwencji chaosu i uboju. „Wiesz dokładnie, co się wydarzy” – powiedział mi filmowiec, zanim obejrzałem film – „ale i tak jest to świetna zabawa”. To, co wiesz, że się wydarzy, to ostateczne starcie pomiędzy Siódemką, która spędza tydzień na szkoleniu mieszkańców wioski do walki, a armią Bogue bezimiennych, bezimiennych popleczników. Stawka tej bitwy wydaje się bliska zeru i nigdzie nie byłaby potrzebna inwestycja, aby podtrzymać moje zainteresowanie kwotą prawie pół godziny anonimowego zabicia anonimowego.

W swoich kilku scenach razem Hawke i Washington, tak ważni podczas Dnia Treningowego Fuquy, trzymają ekran z czystą chemią i być może odrobiną historii. Gdyby tylko ten film wiedział, co zrobić z bogactwem jego surowca. Oglądanie The Magnificent Seven to dostrzeganie ogromnego potencjału, wraz z ogromnymi ilościami TNT, eksplodującymi w hollywoodzkich płomieniach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *